Kulinarne Warsztaty – kuchnia orientalna

22 września 2012 roku w Hotelu InterContinental byliśmy z Piotrem na wyjątkowych warsztatach, które prowadził Karol Okrasa.  W sobotnie przedpołudnie stawiliśmy się w „Restauracji Platter by Okrasa” by zgłębiać tajniki orientalnej kuchni. To były moje kolejne warsztaty w tej siedzibie i z tym kucharzem. Gościłam już tutaj na warsztatach Seromaniaków w grudniu 2011 roku.

Pod czujnym okiem Karola Okrasy i kucharzy restauracji, każda para przyrządziła dwa dania:

Łososia i kaczkę sous vide na sałatce z orientalnym makaronem ryżowym i sałatką z pieczonych czerwonych buraków.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

oraz Zupę krewetkową z glonami Wakame, której zapomniałam zrobić na talerzu;) Niby wszyscy mieli te same składniki to smaki gotowych potraw bardzo się różniły, szczególnie zupa miała kilka wersji.

 

 

 

 

 

 

 

Spotkanie zwieńczył przygotowany specjalnie dla uczestników spotkania deser niespodzianka – Sernik z kaszą gryczaną z limonką i sosem truskawkowo imbirowym doprawiony bazylią tajską.

Niepowtarzalny smak dań powstał dzięki przyprawom Kamis.  Królowały: kurkuma, imbir mielony, papryka chili czy pieprz młotkowany z kolendrą. Niektóre zdjęcia pochodzę z portalu kobieta.pl. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Greckie warsztaty

Z kulinarnego spotkania blogerów kulinarnych na plaży, na które wybieraliśmy się z Piotrem, wyszły dzięki firmie Kenwood Polska warsztaty z Teo Vafidisem w Pałacu Kościeszy w miejscowości Przyjaźń pod Żukowem. Ale  pomysłodawcą spotkania i osobą, która trzymała wszystko w garści była Jola Bałachowska z pysznakuchnia.com.pl. Wszyscy uczestnicy otrzymali upominki od firmy Kenwood i Winiary.

Z Teo Vafidisem mieliśmy już okazję się spotkać na Festiwalu Kuchni Greckiej, w którym brałam udział.

Tym razem opowiadał o greckiej kuchni, produktach i udzielał porad, przeszkolił też niektóre blogerki w posługiwaniu się nożem szefa.

 

 

 

 

 

 

 

Uczestników spotkania podzielił na grupy, które potem przygotowały potrawy z produktów, które znaleźliśmy na stołach.

My przygotowywałyśmy kurczaka z warzywami i białym winem, były też krewetki z makaronem w kształcie ryżu , sos tzatziki i deser z konfiturą i serem.

Nasz grupa pracowała na rewelacyjnych sprzęcie -Robocie planetarnym Cooking Chef Kenwooda, który ma wbudowaną w podstawę płytę indukcyjną, więc garnki i kuchnia nam nie była potrzebna.

Ta maszyna potrafi prawie wszystko i jest banalnie prosta w obsłudze.

 

 

 

 

 

 

 

 

Potem wszyscy mieli okazję skosztować przygotowanych przez nas dań w hotelowej restauracji, kawę De’Longhi Kimbo serwowanej z ekspresu Primadonna S marki De’Longhi oraz  słodkości z cukierni Tomasza Dekera Patissier & Chocolatier m.in. słynną tartę cytrynową i sernik.

 

 

 

 

 

 

 

Lubimy brać udział w takich warsztatach, gdyż spotkamy tam osoby o podobnych pasjach i większość z nich jest pozytywnie nastawiona do ludzi, jest serdeczna i miła, nie traktuje innych jako potencjalną konkurencję, nawiązują się też w tym środowisku przyjaźnie, chociaż i w tym środowisku znajdują się „czarne” owce jak wszędzie, których po prostu się nie lubi. Takie spotkania to też świetna okazja, aby nauczyć się czegoś nowego, wskazówki osób z branży kulinarnej są zawsze bardzo cenne.

Pożegnalne zdjęcie blogerów i organizatorów, oraz my z Teo Vafidisem:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mimo, że ze spotkania na plaży nic nie wyszło, Jola Bałachowska zabrała kilkoro z nas na”chatę”, bawiliśmy się świetnie do późnego wieczora, za co jest bardzo dziękujemy.

Niektóre zdjęcia są moje, ale dziękuję firmie Kenwood i niektórym blogerkom za możliwość skorzystania z ich zdjęć.

Damsko-męskie spojrzenie na kuchnię w prasie

Jakiś czas temu pisałam Wam o moim udziale w Kuchennych Zmaganiach. Wreszcie doczekaliśmy się publikacji na ten temat. Przepis i kilka zdjęć ze spotkania można zobaczyć już dzisiaj, w najnowszym 9 numerze Moje Gotowanie. Kolejne części będą się ukazywać w następnych numerach pisma oraz na stronie internetowej pisma. Więcej o naszej przygodzie z kuchnią przeczytacie w grudniowym numerze Moje Gotowanie:)


A to nasz przepis w oryginale:

IMG_2321

Mini kebaby z mięsa mielonego (6 sztuk)
składniki:
– 600 g świeżego mięsa ( łopatka wieprzowa )
– 2 jajka
– 1 bułka kajzerka + 2 łyżki bułki tartej
– mleko
– 1 ząbek czosnku
– 1 łyżka majeranku Appetita
– 1 łyżka przyprawy do mięsa wieprzowego Appetita
– czarny mielony pieprz Appetita
– 1 cebula
– sól morska
– 100 ml wody gazowanej
Przygotowanie:
1. Mięso  z łopatki mielimy w maszynce do mięsa Cooking Chef Kenwood i przekładamy do dużej miski.
2. Cebulę siekamy, a czosnek przeciskamy przez praskę, ale doskonale z tym poradzi sobie szatkownica blendera Triblade Kenwood.
3.Mleko wlewamy do miski i moczymy w nim pokrojoną bułkę.
4.Cebulę i czosnek dodajemy do mięsa, wbijamy 2 świeże jajka, dodajemy odciśniętą bułkę i jeśli mamy bułkę tartą to dodajemy 2 łyżki.
5.Doprawiamy solą morską, mielonym czarnym pieprzem, majerankiem i przyprawą do mięsa mielonego (w ilości jaka nam odpowiada)
6.Tak przygotowaną masą mięsną oblepiamy dokładnie patyczki do szaszłyków (wcześniej namoczone w wodzie).
7.Smażymy je na dużej patelni, obracając mięso co jakiś czas, aby się równomiernie zrumieniło.
8. Pod koniec smażenia przykrywamy pokrywką, aby doszło.
9. Układamy kebaby na ręczniku papierowym, by odsączyć tłuszcz.
10. Podajemy po 3 sztuki na dużym talerzu z roszponką, ćwiartkami pomidorów koktajlowych, papryczkami chilli i koprem włoskim.

Dip  czosnkowo-koperkowy
Składniki:

– 1 jajko
– 2 łyżeczki musztardy sarepskiej
– ok. 1 szklanki oleju
– sól morska
– ok. ½ łyżeczki cukru
– czarny pieprz mielony Appetita
– sok z cytryny
– suszony koperek Appetita
– 2 ząbki czosnku
– 1 jogurt bałkański
Przygotowanie majonezu:
1. Do miski wbijamy 1 żółtko, uważając, by nie dostało się białko. dodajemy musztardę i cały czas ubijamy rózgą lub trzepaczką blendera Triblade Kenwood.
2. Stopniowo i powoli wlewamy olej, cały czas ubijając aby majonez się nie zwarzył.
3. Gdy uzyska kolor i  konsystencję gęstego majonezu doprawiamy do smaku cukrem, solą morską i cytryną w ilości jaka nam odpowiada.

Przygotowanie dipu:
1. Do miseczki przekładamy całe opakowanie jogurtu greckiego.
2. Dodajemy 2-3 łyżki domowego majonezu.
3. Doprawiamy solą morską i czarnym mielonym pieprzem.
4. Wsypujemy ok. 1 łyżki suszonego koperku i wszystko dokładnie mieszamy.
5. Rozkładamy do mniejszych miseczek  i delikatnie posypujemy powierzchnię suszonym koperkiem.
6. Podajemy do mini kebabów.

Sałatka warzywna:

Składniki:

2 głęby ze środka sałaty masłowej
1 pęczek rzodkiewki
1 długi ogórek
10 pomidorów koktajlowych
3 sztuki szczypioru z dymką
sól morska
pieprz czarny Appetita
2 łyżki majonezu domowego

Przygotowanie:

  1. Warzywa myjemy i osuszamy na ręczniku papierowym
  2. Z sałat wykorzystujemy tylko jasne środki, rozdzielamy i wkładamy do dużej miski.
  3. Ogórka obieramy (ale nie koniecznie), kroimy na ćwiartki, usuwamy gniazdka nasienne, kroimy w kostkę.
  4. Rzodkiewkę kroimy na pół, a następnie w plastry niezbyt cienkie.
  5. Ogórka i rzodkiewkę wsypujemy do oddzielnej miski solimy, a gdy puszczą sok odlewamy wodę i wsypujemy do sałaty.
  6. Pomidory koktajlowe kroimy w ćwiartki i mieszamy z pozostałymi warzywami
  7. Siekamy szczypior wraz z dymką i mieszamy całość.
  8. Dodajemy 2 łyżki domowego majonezu, doprawiamy mielonym pieprzem ewentualnie solą.
  9. Przekładamy do szklanych miseczek.
  10. Podajemy do mini kebabów.

IMG_2324

Spotkanie wielkopolskich blogerów (fotorelacja)

Wczoraj ( 18-08.2012) kilkunastu blogerów z Wielkopolski spotkało się dzięki programowi „Doceń polskie i odkryj Wielkopolskie” w urokliwej Tamarynowej Osadzie w Łowyniu w Wielkopolsce. Część osób znało się już osobiście, niektórzy tylko wirtualnie.

 

 

 

 

Organizator programu „Doceń polskie” Marek Bielski i Romuald Jaśkiewicz właściciel gospodarstwa agroturystycznego zadbali o nasze ciało i ducha.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W gospodarstwie można spotkać sporo różnych zwierząt:

 

 

 

 

 

 

 

Za sprawą producentów z certyfikatem „Doceń polskie” ZM Konarczak, producenta pysznej białej kiełbasy, Międzybrodzkie Makarony- producenta makaronów, które od pewnego czasu królują u mnie w potrawach, różnych produktów marki własnej Intermarche, oraz właściciela agroturystyki (domowa, pieczona biała kiełbasa w smalcu, kiełbasa ze słoika, pasztet i pyszna szarlotka) zadbano, abyśmy nie byli głodni i spragnieni.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zorganizowano pokaz przygotowania domowego twarogu i sera topionego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mieliśmy swój wkład w przygotowanie zupy sezonowej z fasolki szparagowej i kurek, kroiliśmy, siekaliśmy i mieszaliśmy.

 

 

 

 

 

 

 

zupa sezonowa z fasolki szparagowej i kurek z makaronem od Międzybrodzkie Makarony już na talerzu:

 

 

 

 

 

 

Podano specjalność szefa kuchni- schab na trawie żubrowej; buraczki glazurowane w porto; puree buraczane; pianka z jabłek;

 

 

 

 

 

 

 

 

 

oraz sałatkę z piersi kaczki w marynacie śliwkowej z dodatkiem cykorii i orzechów na miodowym vinaigrette w dwóch różnych odsłonach:


 

 

 

 

 

Spotkanie przebiegło w bardzo sympatycznej atmosferze, wiadomo, że kuchnia i jedzenie łagodzi obyczaje. Prosimy Marka z „Doceń polskie” o zorganizowanie kolejnego blogowego spotkania:)

Pozdrowienia dla wszystkich uczestników:)

Żeberka (pieczone żeberka) i słów kilka o warsztatach kulinarnych

Wczoraj pojechaliśmy  do Poznania, gdyż w ramach Ogólnopolskiego Festiwalu Dobrego Smaku dostaliśmy z Piotrem zaproszenie na warsztaty z Sebastianem Gołębiewskim doradcą kulinarnym, instruktorem, stylistą i animatorem kulinarnym, który swoje doświadczenie zdobył m.in. pod okiem Kurta Schellera.

Warsztaty odbyły się w przytulnej, mającej swój klimat restauracji Toga, a tematem przewodnim była Wielkopolska wieprzowina złotnicka, produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych. Mięso ma zapach  właściwy dla świeżego mięsa wieprzowego. A po obróbce termicznej mięso pochodzące od świń złotnickich białych charakteryzuje się doskonałym smakiem i kruchością. Podczas obróbki cieplnej – pieczenia, smażenia, gotowania i duszenia – ma mniejsze ubytki objętości i masy niż w przypadku mięsa innych ras.

Do przygotowania dań dostaliśmy wspaniałe żeberka i jeszcze piękniejsze polędwice. Mieliśmy je przygotować tak, aby kilka przepisów z kuchni wielkopolskiej spotkało się na jednym talerzu.

Były więc glazurowane żeberka, podane na placku ziemniaczanym (w Wielkopolsce to inaczej plyndze), oraz konfiturą z czerwonej cebuli z rodzynkami. Piotrek zgłosił się do zrobienia placków. Więc połowę warsztatów „przesiedzieliśmy” w kuchni smażąc je dla ok. 30 osób zgromadzonych na warsztatach. Powiem jedno, placki tak smakowały, że kilka osób przyszło do Piotra po przepis.
Dokładnego przepisu na żeberka, które były przygotowane na warsztatach Wam nie podam, z wiadomych względów, ale podam Wam przepis na żeberka jakie się robi u mnie w domu. Do dekoracji posłużyły marynowane kurki, skorzonera zwana też szparagą zimową, świeży tymianek i świeżo zmielony pieprz.

  • 1 kg chudych, mięsistych żeberek
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 ząbki czosnku
  • 50 ml żubrówki
  • 3 łyżki miodu
  • 100 ml sosu sojowego
  • po 3 łyżki: oleju i octu jabłkowego
  • po szczypcie:  majeranku, tymianku, soli ziołowej, czerwonej ostrej papryki, czosnku granulowanego

Żeberka kroimy na paski i wrzucamy do wrzącej, osolonej wody (woda ma lekko przykryć żeberka). Gotujemy około 20 minut. W tym czasie przygotowujemy glazurę: w miseczce mieszamy  wszystkie składniki, na końcu dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Żeberka wyjmujemy z wywaru i studzimy, następnie smarujemy dokładnie glazurą (marynujemy w tej glazurze ok. pół godziny) i pieczemy w piekarniku  przez 15 minut w temperaturze 180ºC z termoobiegiem.

Przepis na konfiturę znajdziecie Tutaj   , na warsztatach konfitura miała w składzie rodzynki, a właścicielka restauracji Toga podczas rozmowy zdradziła mi, że ona ją przygotowuje z suszoną żurawiną.

Była też pyszna polędwica z pęczakiem, sosem śliwkowym i kolorową sałatką z blanszowanych warzyw. Powiem Wam, że jednym ze składników sałatki była  brukselka, której nie cierpię. Ale jako dodatek w tej sałatce w postaci delikatnie chrupiących listków bardzo mi  zasmakowała.

Warsztaty kulinarne z Kamis

W marcu odbyły się warsztaty organizowane przez Kamis, które były nagrodą w konkursie z portalu Polskagotuje.pl za zupę.  Warsztaty odbyły się w siedzibie SmArt Studio w Warszawie. Zajęcia prowadził szef kuchni Maciej Wawryniuk. Tematem spotkania były danie Wielkanocne. Ponadto na samym początku zapowiedziano, że nasze dania będą ocenianie, a zwycięska para wygra Parowar 37Z010 marki Zelmer

Pracowaliśmy w zespołach dwu osobowych – ja gotowałam razem z moim mężem Piotrem.

Kopia warszt Kamis1

Mieliśmy do przygotowania trzy dania:
1) Domową szynkę nadziewaną chrzanem z jajkiem i szczypiorkiem, Piotrek „pochrzanił” farsz po swojemu, dzięki czemu wszyscy co go kosztowali twierdzili, że jest bardzo smaczny.

szynka

2) Królika z rozmarynem duszonym w białym winie


3) Białą kiełbasę w cieście z konfiturą z czerwonej cebuli, trochę pokombinowałam z ciastem. A swój smak konfitura zawdzięczała swoim tajemnym składnikom: brandy, miodu, octu balsamicznego i odrobiny majeranku.

Część zespołów przygotowywała to samo co my a niektórzy inne dania :
1) Pomidorki nadziewane pastą jajeczną z anschois z oliwkami
2) Wielkanocną zupę chrzanową z kalarepą
3) Sandacz w sosie szczawiowym
4) Wiosenna sałatka z jajami przepiórczymi i sosem z tuńczyka
5) Pasztet z warzyw

Sami przyznacie, że wszystko brzmi pysznie, a dania wyglądały smakowicie. Każdy się bardzo starał by wszystko ładnie sie prezentowało na stole.


Przyznam, się, że nie skosztowałam wszystkich dań, ale bardzo mi smakował pasztet warzywny. Wszystkie aromatyczne przyprawy dostarczyła oczywiście firma Kamis które były najlepszej jakości.
Kiedy już wszyscy poustawiali swoje dania, jury naradzało się komu przyznać nagrodę?


Atmosfera była bardzo miła, trochę było czuć w powietrzu atmosferę rywalizacji. Poznaliśmy  osoby, które znaliśmy tylko z Internetu, a więc wieczór zaliczamy do bardzo udanych. Zdjęć zrobiłam tylko kilka bo nie było na to czasu, ale mam nadzieję, że fotograf, który nam cały czas towarzyszył zadba o ich dostarczenie.

Po kolacji, na pożegnanie, wszyscy uczestnicy dostali jeszcze firmowe upominki przydatne w kuchni. A my dodatkowo parowar za danie: białą kiełbasę z konfiturą, niby proste, ale jak powiedział pan Maciej Wawryniuk danie, które jemu najbardziej kojarzy sie z Wielkanocą, a my trochę inaczej niż inni je przygotowaliśmy, ułożyliśmy i do tego nasza konfitura była bardzo smaczna.

Seromaniacy – warsztaty kulinarne

Na portalu Seromaniacy goszczę od niedawna., ale zdążyłam zaobserwować, że można tam znaleźć dużo przepisów kulinarnych z użyciem serów, a także wiele informacji o serach. Portal ma swój odpowiednik na FB-ku i ogłosił tam konkurs dla aktywnych użytkowników Seromaniacy. 14 osób najaktywniejszych: 7 z FB-ka i 7 z portalu zaproszono  6 grudnia 2011 roku do hotelu Intercontinental w Warszawie, na warsztaty kulinarne pod okiem Karola Okrasy i uroczystą kolację w jego restauracji „Platter by Karol Okrasa”.

Czekała na nas prawdziwa serowa uczta, przygotowana pod okiem Szefa Kuchni, spróbowaliśmy dziesięciu najbardziej lubianych serowych przepisów z rankingu marki. Podczas spotkania udowodniono, że sery są idealną bazą dla stworzenia smakowitych dań – od przekąsek, po dania główne, a wspólne gotowanie to świetna zabawa.

Karol Okrasa zaskoczył nas garścią  porad, ale jednocześnie był otwarty na nasze doświadczenia kulinarne.

okrasaokrasa1okrasa2okrasa3okrasa4

 

 

 

Potem zajęliśmy miejsca przy przygotowanych stanowiskach. Gotowaliśmy w dwuosobowych zespołach, ja partnerowałam Izie znanej przez większość jako Pyza.

Karol Okrasa, który okazał się wesołym i dowcipnym człowiekiem, zademonstrował krok po kroku danie, które mieliśmy przygotować a był to smażony dorsz z odpowiednikiem risotta, tzw. kaszotto z pęczaku z dodatkiem kwaśnego jabłka, świeżego ogórka i ziołowych dodatków. Do tego sos pomarańczowy z korzennymi przyprawami, zielonym pesto z rukoli i pianką z bazylii, pomarańczy i likieru kokosowego. Zademonstrował, też dwa sposoby podania dania.

My mieliśmy przygotować to samo danie, ale zaserwować po swojemu. Karol Okrasa pochwalił nasz zespół za doprawienie kaszotta w sposób, który on preferuje i formę podania, danie wyszło nam bardzo smaczne, mimo że nie dodałyśmy serka mascarpone (dzisiaj pobiegłam kupić pęczak, zamierzam zrobić  to danie dla reszty domowników:)

Po warsztatach zeszliśmy na kolację do restauracji „Plater by Karol Okrasa”, wchodząc zauważyłam, że restauracja ma rekomendację do gwiazdki Michelin , rozmawiałam chwilkę na ten temat z Karolem Okrasą i panią, która się nami zajmowała z ramienia restauracji. Potem degustowaliśmy do woli szampany i wina, o których opowiadał nam somelier i polewał odpowiednie szampan lub wino do każdej potrawy z listy najbardziej popularnych przepisów na Seromaniakach, ale przygotowanych przez kuchnię restauracji. W większości przypadków były to dania przygotowane a’la Karol Okrasa, nawet niektórzy autorzy mieli problem z przypisaniem im swojego autorstwa;). Na liście dań znalazły się:

  • Zdrowe śniadanko z kiełkami rzodkiewki i serem Patros
    Szczurki
  • Zupa pomidorowa z serem feta
  • Camembert w jagodach
  • Zielone spaghetti
  • Szybka dyniówka 
  • Mintaj zapiekany z podgrzybkami, Ziemniaki z serową czapeczką

  • Sernik pod czekoladową pianką, Gofry ziemniaczane, które okazały sie placuszkami

Karol Okrasa okazał się wspaniałym rozmówcą i gawędziarzem. Podczas kolacji dowiedzieliśmy się sporo o gotowaniu, pokazano nam też składniki, które  produkuje się i stosuje w jego restauracji, nie do zrobienia w warunkach domowych sproszkowaną suszoną kapustę kiszoną , czy liofilizowanego ogórka kiszonego, różne proszki kwiatowe i owocowe. Karol Okrasa dał się poznać jako propagator polskiej kuchni i polskich produktów, ale niekoniecznie w ich tradycyjnym wydaniu, polecał eksperymentować z nimi. My przy okazji poplotkowałyśmy sobie z dziewczynami i przedstawicielami organizatora. Byłam przygotowana na degustację serów firmy Hochland, ale niestety zawiodłam się. Serów było jak na lekarstwo, tyle co w serwowanych daniach, najbardziej rozczarował się Piotrek, który siedział grzecznie w hotelu Novotel i czekał na mój powrót z jakimś serowym podarunkiem, a ja przyniosłam  dyplom, torbę termiczną z logo Hochland, oraz metalowe breloczki w kształcie myszek, magnes na biurko w kształcie myszki i futerał na dokumenty.

Na życzenie uczestników Karol Okrasa zademonstrował jak używać prawidłowo duży kuchenny nóż do siekania, wg niego ten sposób siekania pokazuje jakie ma się doświadczenie zawodowe w kuchni. Na sam koniec, poza programem poczęstowano nas  lodami o niezwykłych smakach, były lody z sera koziego z pyłem fiołkowym (które mi nie smakowały), ale pyszne okazały się lody z kaszy gryczanej i lody z czarnego bzu. Kolacja trwała do późnego wieczora, miła atmosfera i humory nam dopisywały.
Bardzo dziękuję za zaproszenie mnie na to spotkanie i mam nadzieję, że taka formuła spotkań będzie kontynuowana.

 

Kuchnia meksykańska – warsztaty kulinarne

25 listopada 2011 Ja i Piotrek zostaliśmy zaproszeni do siedziby Unilever przy ulicy Domaniewskiej 49 w Warszawie na kolejne warsztaty kulinarne z Knorr. Tym razem tematem spotkania była – Kuchnia meksykańska.

Uczestnicy warsztatów jak zwykle przyjechali z całej Polski,z niektórymi osobami spotkałam się kolejny już raz.Tradycyjnie szef kuchni marki Knorr Piotr Murawski wprowadził nas w arkana kuchni meksykańskiej, usłyszeliśmy też trochę ciekawostek.  Obok Piotra Murawskiego, byli też inni kucharze, którzy służyli nam radą i byli bardzo pomocni przy wykonywaniu różnych kulinarnych czynności.

Jak zwykle nasz zachwyt wzbudziły dekoracje, które pojawiły się na stole,wykorzystujące warzywa, zioła, kwiaty związane z porą roku i tematyką spotkania.

Czytaj dalej

Warsztaty kulinarne Knorr

20.07.2011 Ja i Piotrek, autorzy bloga Damsko-męskie spojrzenie na kuchnię, zostaliśmy zaproszeni do siedziby Unilever przy ulicy Domaniewskiej 49 w Warszawie na warsztaty kulinarne z Knorr. Tematem spotkania były: Sałatki Knorr  2 w 1 Hawajska i Lazurowa, oraz naturalne marynaty do mięs, drobiu i ryb.

Uczestnicy przyjechali z całej Polski, byli to  pasjonaci gotowania i nie tylko,
osoby prowadzące blogi,

Znajome z sieci, teraz spotkanie w realu- od lewej Izabella Kulińska,  Jola Bałachowska, Anita Gadomska, Jola Perz-Straga

uczestnicy konkursu Salaterka, oraz osoby, które  wypełniły ankietę na FB Co Dziś Na Obiad, szef kuchni marki Knorr Piotr Murawski, organizatorzy imprezy i pracownicy firmy, trzech szefów warszawskich restauracji, którzy służyli radą i byli bardzo pomocni przy wykonywaniu różnych czynności.

Na samym początku wzbudziły nasz zachwyt dekoracje, które pojawiły się na stole,wykorzystujące owoce, warzywa, zioła i kwiaty.

przy którym siedzieliśmy słuchając, jak pani dietetyk i szef kuchni Piotr Murawski

wyjaśniają nam zalety stosowania naturalnych marynat do ryb, drobiu i mięsa. Dowiedzieliśmy się, że marynaty nie zawierają glutaminianu sodu, ani innych konserwantów i ograniczają zużycie soli do przygotowywania potraw, że nigdy nie należy marynować drobiu, mięs i ryb po rozmrożeniu, tylko przed zamrożeniem,
oraz że można tak komponować marynaty jak nam inwencja na to pozwala,

Następnie udaliśmy się do kluczowego miejsca – kuchni, gdzie odbyły się warsztaty.Zastaliśmy przygotowane stanowiska pracy, wraz z potrzebnymi produktami i przepisami, każdy miał do wykonania inny danie, na ostro, słodko
i na słono.

Moim zadaniem było przygotowanie Sałatki Hawajskiej z krewetkami, a ponieważ
je uwielbiam, to stanowisko  trafiłam idealne:)


 

Po wykonaniu zadania wszystkie dania przenieśliśmy do jadalni, na specjalne stanowiska, z przygotowanymi  kartkami z nazwą potrawy  i opisami składnikami, wszystko wyglądało profesjonalnie, wspaniale i kolorowo,a następnie mogliśmy wreszcie usiąść,  degustować, popijać zimne napoje, soki i wino, a przy jedzeniu rozmawialiśmy o produktach Knorr, nie tylko o zaletach, ale i wadach, opowiadaliśmy o naszych doświadczeniach z tą marką produktów,
poza tym było miło i sympatycznie, mam nadzieję, że to nie było ostatnie spotkanie. Wszystkich serdecznie pozdrawiam i dziękuję za miłą zabawę 🙂

fot. pożegnalna fotografia

oraz pożegnalny podarunek misy do sałatek, oraz zestaw przypraw

Warsztaty kulinarne Winiary

31 maja 2011 zostałam zaproszona do siedziby firmy Winiary w Warszawie na kolejną edycję wspólnego gotowania.

Tematem spotkania było grillowanie.

Po raz pierwszy miałam okazję spotkać się z pasjonatami sztuki kulinarnej: Asią, Patrycją, moją imienniczką Jolą, Joanną, Bernadetą oraz moim mężem Piotrem, który zastąpił nieobecną Ullę, z organizatorami imprezy i pracownikami firmy Winiary, których serdecznie pozdrawiam i dziękuję za miłą zabawę 🙂 Każdy z nas zastał na miejscu wcześniej zamówione produkty na wybrane dania i pomoc do zadań specjalnych 🙂 Mój zespół w postaci pani Heni i kolegi Tomka wspierał mnie przy mało wdzięcznych pracach jak obieranie i krojenie cebuli, szatkowanie papryki, krojenie pomidorów, czy też pilnowania szaszłyków by się nie przypaliły (Tomek był w tym niezastąpiony, grillował wszystko co mu przyniesiono) za co ślę im specjalne podziękowania 🙂

Czytaj dalej

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...